Szef Państwowego Muzeum Auschwitz–Birkenau, Piotr Cywiński zaprezentował scalony i zrekonstruowany napis „Arbeit macht frei”. Prace konserwatorskie nad zniszczonym przez złodziei obiektem trwały rok.
Dyrektor Cywiński podkreślał, że jest to jeden z najbardziej rozpoznawanych napisów na świecie.
– Dzięki wysiłkom konserwatorów udało się go odtworzyć – mówił na konferencji prasowej.
Przez kilka miesięcy szukano odpowiedniej metody scalenia, bo zabytkowy napis został mocno uszkodzony. Sprawcy kradzieży piłką do metalu pocięli go na trzy części. W napisie brakowało też litery „i", którą złodzieje zgubili na terenie muzeum.
Zabytkowa tablica znad bramy byłego obozu została skradziona w grudniu 2009 roku. Po trzech dniach policja odnalazła napis, pocięty i ukryty w lesie w województwie kujawsko–pomorskim. Szybko ustalono i skazano sprawców kradzieży. To pięciu Polaków i obywatel Szwecji, który miał podżegać do kradzieży. Nadal nie udało się natomiast ustalić, kto zlecił kradzież. Ten wątek śledztwa został przekazany szwedzkiej prokuraturze.
Zabytkowy napis prawdopodobnie zostanie umieszczony w projektowanej aktualnie nowej wystawie głównej oświęcimskiego muzeum.
– Wydaje się, że będzie bezpieczniej aby napis nie wrócił już na poprzednie miejsce – powiedział Piotr Cywiński. Prawdopodobnie zastąpi go kopia, jednak decyzje w tej sprawie będą jeszcze konsultowane z Międzynarodową Radą Oświęcimską