Uszkodzenia sieci trakcyjnej spowodowane oblodzeniem doprowadziły w niedzielę do utrudnień na trasach kolejowych w centralnej Polsce. Niektóre pociągi regionalne na Mazowszu są opóźnione. Gorzej wygląda ruch pociągów w Małopolsce.
Na skutek oblodzeń trakcji kolejowej w niedzielę rano pociągi nie kursowały m.in. linią z Opola do Częstochowy. W samej Częstochowie, również z powodu
oblodzenia trakcji, od sobotniego wieczoru zamiast tramwajów wprowadzono
autobusy. Z tej samej przyczyny dwie linie tramwajowe nie kursowały w
aglomeracji katowickiej.
Z powodu złych warunków pogodowych na trasie Warszawa–Kraków nie kursował pociąg „Kossak”, a pociąg „Tetmajer” został odwołany na odcinku z Zakopanego do Krakowa. Uruchomiono tam komunikację zastępczą Tanimi Liniami Kolejowymi. Składy kursujące między Krakowem a Warszawą jeździły przez Radom i Kielce, zamiast Centralną Magistralą Kolejową, przez Włoszczowę. Wydłużyło to czas przejazdu o co najmniej 2 godziny.
W godzinach popołudniowych najgorsza sytuacja na kolei panowała w
Częstochowie – trakcja tam uszkodzona została na wyjazdach w kierunku: Kielc, Wrocławia, Katowic oraz Łodzi i Warszawy. W miejscach, gdzie pojawiały się problemy, opóźnienia pociągów wynosiły ok. 2–3 godziny.
W niedzielę doszło też do uszkodzenia trakcji w kilku miejscach na Centralnej
Magistrali Kolejowej oraz na trasie Katowice–Poznań między Kluczborkiem a
Ostrowem Wielkopolskim. W miejscach, gdzie trakcja zamarzła, składy były
przeciągane przez lokomotywy spalinowe. PKP uruchomiła ich prawie 30.
Problemy z lodem dotknęły lotnisko w Pyrzowicach. Z tego powodu odwołano trzy loty: do Cork, Malmö i Londynu–Luton. Poranne starty ze względu na
oblodzenie miały ponadgodzinne opóźnienia. Po południu opóźnienia wciąż
obejmowały większość połączeń i wahały się od kilku minut do kilku godzin.