Najprawdziwsze igloo powstało w Ostrowie Wielkopolskim. Zbudowali je zwolennicy zimowych kąpieli. Ostrowskie morsy spędzają w nim co prawda tylko niektóre noce, ale i tak przy kilkunastostopniowym mrozie to duże wyzwanie.
Skoro morsy mogą się kąpać w lodowatej wodzie, dlaczego nie mogłyby spać pod lodem? Aby urzeczywistnić pomysł trzeba było pracować niemal cały dzień.
Najpierw do skrzynek ładowano śnieg, później zalewano go wodą. W ten sposób tworzono lodowe bryły, które później stawiano jedna na drugiej.
Miłośnicy zimnych klimatów mają specjalne spiwory, chociaż jak mówią, najlepszy sposób na mroźną atmosferę wewnątrz igloo to bliski kontakt morsa z drugim morsem. Kiedy robi się zimno, wystarczy się do siebie mocno przytulić.
W środku spali już m.in. Marek Radziszewski, prezes ostrowskiego Klubu Morsów, Paulina Hanna i Radosław Boczek a także Dominika Banasik.
To pierwsze iglo morsów z Ostrowa. Za rok powstanie kolejne - niższe, a przez to cieplejsze, w środku powinno też być jasno, ponieważ w planach jest wstawienie okna z tafli lodu.
Więcej o nietypowym pomyśle zimnolubnych mieszkańców Ostrowa Wielkopolskiego w dzisiejszym Teleexpressie.