Strona główna » Informacje » Polska
Dożywocie dla gangstera z Nowego Dworu

„Młody Śledź” skazany za bestialski mord pary

Autor: Rafał Pasztelański
  • A
  • A
  • A
15:26
11.02.2012
Michał Ś. ps. Młody Śledź, nowodworski gangster oskarżony o udział w bestialskim zabójstwie w Twierdzy Modlin przed siedmiu laty, został skazany na dożywocie – dowiedział się portal tvp.info. Ławnicy, zajmujący się sprawą nie kryli poruszenia bestialstwem oskarżonego, który na polecenie swojego szefa dobijał parę młodych ludzi: drobnego przestępcę i jego dziewczynę.
gangster zatrzymany
„Młody Śledź” został złapany w 3,5 roku temu na Malcie (fot. policja)
– Nie spodziewałem się innego wyroku. Wcześniej na podobne kary zostali skazani inni uczestnicy tej bestialskiej zbrodni. Mimo że zajmuję się podobnymi sprawami od lat, to z takim zwyrodnieniem sprawców nie miałem jeszcze do czynienia – mówi tvp.info prokurator Robert Majewski z wydziału ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji warszawskiej prokuratury apelacyjnej.

„Młody Śledź” był członkiem brutalnego gangu modlińskiego, na czele którego w latach 2003-2005 stał najpierw jego brat – Rafał Ś., a potem kolega z osiedla – Rafał Ł. ps. Zwierzak. Pseudonim tego ostatniego doskonale oddawał jego charakter. Mając 20 lat dokonał pierwszego zabójstwa, strzelając do niejakiego „Czachy”, osławionego gangstera z Żoliborza. Rok później zwabił w pułapkę dwóch innych gangsterów. Ich również podziurawił kulami.

W 2005 r. „Zwierzak” wszedł w konflikt z bossami gangu z Nowego Dworu. Pod ich nieobecność kierował bandą, a po wyjściu jednego z szefów na wolność nie chciał oddać władzy. Wybrał wojnę. Zaczął polować na Dariusza K. ps. Kary, swojego byłego gangsterskiego pryncypała. Ten oczywiście nie pozostawał mu dłużny. Doszło do kilku nieudanych zamachów na obu rywali.

Po jednym z nieudanych zamachów, „Zwierzak” postanowił znaleźć koronny dowód, że za próbą zabójstwa stoi „Kary”. Dowiedział się, że niejaki Artur Z. wie, kto był strzelcem. Młody gangster zebrał swoją bandę z Maciejem Ś. na czele i ruszyli do Z. Podszywając się pod policjantów, zmusili podstępem mężczyznę do wpuszczenia ich do domu. Potem uprowadził nieszczęśnika. Zdarzenie widziała narzeczona Artura Z. – Małgorzata R. Dlatego i ją zabrali ze sobą.

Napastnicy wywieźli parę do lasu na terenie Twierdzy Modlin. Najpierw oprawcy torturowali Z., który m.in. musiał wykopać sobie grób. Był bity rękoma i kolbą pistoletu. Wszystko po to, aby przyznał, kto kazał zabić „Zwierzaka”. W trakcie tortur został przypadkowo (jak twierdzili przed sądem bandyci) postrzelony. Wtedy zapadła decyzja o pozbyciu się świadków.

Na polecenie „Zwierzaka”, Maciej Ś. dobił mężczyznę strzałem w głowę. Małgorzata R. musiała patrzeć na męki i śmierć swojego narzeczonego. Bandyci zaciągnęli ją obok dołu, w którym leżało ciało Artura Z. i zaczęli dusić sznurówką. Gdy przestała się ruszać, wrzucili jej ciało do dołu, a wtedy okazało się, że dziewczyna jeszcze żyje. Wówczas, Maciej Ś. stanął dziewczynie na szyi, chwycił nóż i poderżnął jej gardło.

Szefa bandy Rafała Ł. ps. „Zwierzak” oraz Józefa M. i Krzysztofa M. stołeczny sąd skazał na dożywocie. Czwarty z biorących udział w zabójstwie, Piotr P. usłyszał wyrok 25 lat więzienia. Trzech kolejnych gangsterów, związanych ze „Zwierzakiem” skazano na wyroki od 2,5 roku do 15 lat pozbawienia wolności.

Jednak Maciej Ś. od 2005 r. ukrywał się w Anglii, a potem w RPA. Wpadł we wrześniu 2008 r. na Malcie. Miał fałszywe dokumenty wystawione na nazwisko bezdomnego z Łodzi. Zatrzymanie Macieja Ś. było jednym z ważniejszych wydarzeń na wyspie. Po powrocie do kraju, oskarżono go o 11 przestępstw, w tym zbrodnię w Modlinie, porwania i napady.

Na forum

Nawołując do bojkotu Euro 2012 na Ukrainie możemy na dobre...
Polecamy
 
 
Zobacz inne serwisy tvp.pl: