– Działania IPN przyniosły wielkie sukcesy w ujawnianiu prawdy, nawet jeśli jest ona niezbyt przyjemna – mówił prezydent Lech Kaczyński wręczając we wtorek odznaczenia pracownikom IPN. Prezes Instytutu Janusz Kurtyka otrzymał Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski; odznaczenie dostał też współautor książki o Lechu Wałęsie – Piotr Gontarczyk. – To mocne poparcie prezydenta dla IPN – ocenia b. prezydent.
–
IPN stworzył grupę takich ludzi, którzy wykazali dwagę – mówił prezydent, składając szczególne podziękowania prezesowi IPN Januszowi Kurtyce. Wśród odznaczonych są m.in. Piotr Gontarczyk – współautor książki „SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii” i Jan Żaryn – szef pionu naukowego IPN, autor wstępu do opublikowanej niedawno książki „Aparat represji wobec księdza Jerzego Popiełuszki 1982-1984”.
Według Lecha Kaczyńskiego, ostatnie lata przyniosły szczególne sukcesy Instytutu Pamięci Narodowej, związane z ujawnianiem prawdy. –
Dziś odznaczyłem ludzi nie tylko mądrych, wysoko wykwalifikowanych, kompetentnych, ale ludzi odważnych – zaznaczył.
Jako cenną prezydent określił działalność Instytutu związaną z ujawnianiem „tej ciemniejszej strony rzeczywistości”. Jak dodał, ostatnie lata przyniosły szczególne sukcesy, potrzebne „wielkiej wartości, jaką jest prawda, nawet wtedy, jeśli nie jest to prawda najprzyjemniejsza”.
–
Polska dalej wymaga odwagi (...) przeciwstawiania się temu co w danej chwili uchodzi za poprawne, nawet jeżeli ta poprawność jest sprzeczna z elementarnym poczuciem moralnym, z elementarną sprawiedliwością – podkreślał Lech Kaczyński.
Wtorkowa uroczystość to wyraźne poparcie prezydenta dla Instytutu, na który ostatnio znów spadła lawina krytyki. Po publikacji Pawła Zyzaka, pracownika IPN, na temat b. prezydenta Lecha Wałęsy premier zasugerował możliwość zmniejszenia budżetu tej instytucji, a nawet dymisję jej szefa – Janusza Kurtyki. Sam Wałęsa komentując odznaczenia od prezydenta powiedział: –
Lech Kaczyński zostanie rozliczony ze swojego panowania.
Szef Kancelarii Prezydenta Piotr Kownacki tłumaczył rano w radiowej Trójce, że decyzja o odznaczeniu pracowników IPN zapadła „jakiś czas temu, przed około dwoma miesiącami”. Przyznał jednak, że jest to swego rodzaju wsparcie dla IPN.