Jest trzymiesięczny areszt dla Lwa R. Prokuratura zarzuca mu korumpowanie innej osoby w celu uzyskania fałszywej dokumentacji medycznej. Miała mu pomóc w uniknięciu więzienia. Prokuratura ujawniła, że sprawa nie zakończy się na zatrzymanych 12 osobach. Krąg podejrzanych w aferze rozszerzył się do 100 osób w całym kraju. Według prokuratury suma łapówek wynosi 700 tys. zł.
Sąd zdecydował o aresztowaniu Lwa R. z uwagi na obawę matactwa i
zagrożenia surową karą, do 10 lat więzienia. Niewykluczone, że jeśli stan zdrowia tego będzie wymagał, to R.
pozostanie w więziennym szpitalu w Łodzi.
Według prokuratury Lew R. miał w 2005 roku m.in. nakłaniać inną osobę do wręczenia lekarzom 210 tys. zł łapówki i obiecał wręczenie 190 tys. zł. Pieniądze te miały być przeznaczone na załatwienie odroczenia wykonania kary więzienia, orzeczonej wobec niego przez Sąd Okręgowy w Warszawie.
Zastępca prokuratora apelacyjnego w Łodzi Bogumiła Tarkowska
powiedziała w środę, że w prowadzonym od 2007 roku śledztwie w tej sprawie przesłuchano
już ok. 100 osób.
– Opiera się więc ono nie tylko na zeznaniach
świadka koronnego, ale również m.in. na zeznaniach innych osób, a
także analizie zabezpieczonej do sprawy dokumentacji medycznej – mówiła Tarkowska.
Dodała, że ta dokumentacja medyczna wykorzystywana była w
postępowaniach dotyczących najgroźniejszych sprawców przestępstw
popełnianych w zorganizowanych grupach przestępczych.
Zdaniem Tarkowskiej, to pierwsza sprawa, w której świadek koronny
ujawnił przestępstwa popełniane przez krąg osób, dzięki którym
skutecznie torpedowano największe procesy w kraju. W efekcie
takich działań wielu groźnych przestępców uniknęło chwilowo
odpowiedzialności karnej.
Śledztwo ma charakter rozwojowy
Według prokuratury, obecnie krąg osób podejrzanych w sprawie
fałszowania dokumentacji medycznej obejmuje około 100 osób. Materiał
dowodowy obejmuje kilkaset tomów akt.
W związku ze sprawą zarzuty postawiono 15 osobom, zatrzymano 12
osób, w tym trzech adwokatów i siedmiu przestępców działających w
grupach „wołomińskiej” i „pruszkowskiej”. Wśród zatrzymanych znalazł się m.in. syn Lwa R. Zatrzymani adwokaci to Andrzej W., Andrzej
P. oraz Robert D., który był w środę przesłuchiwany w łódzkiej
prokuraturze. Do aresztu trafiło już 10 zatrzymanych.
Wszystkim osobom zostały przedstawione zarzuty popełnienia
przestępstw o charakterze korupcyjnym, związanych m.in. z
udzielaniem korzyści majątkowych lub ich obietnic oraz
nakłanianiem do takich zachowań. Łapówki miały być wręczane lub
obiecane za pośredniczenie w załatwieniu w instytucjach
publicznych spraw dotyczących aresztowań oraz wykonywania kar
pozbawienia wolności.
Według prokuratury suma łapówek wynosi 700 tys. zł. Dwa razy tyle
obiecano wręczyć.
Kulisy sprawy ujawnił „Dziennik”. Gazeta napisała, że z zeznań lekarzy wynika, iż mechanizm działał od wielu lat. Jeden z
prokuratorów prowadzących śledztwo ujawnia, że nazwisko Lwa R. nie jest najbardziej znanym spośród pojawiających się w zeznaniach. Był tylko jednym z klientów dobrze działającego systemu.
Według gazety, głównym koordynatorem tego procederu był Konrad T., drobny biznesmen i aferzysta po szkole zawodowej. To on kontaktował klientów znanych polskich adwokatów z lekarzami Centrum Rehabilitacji w Konstancinie. Według jego zeznań adwokaci brali udział w spotkaniach i negocjowali ceny fałszywych zaświadczeń. Te wahały się od 30 do 200 tys. zł. Teraz Konrad T. jako świadek koronny obciążył swoimi zeznaniami kilkadziesiąt osób.