Strona główna » Informacje » Polska
Hoegstroem dobrowolnie poddał się karze

Kradzież w Auschwitz: wyrok bez procesu

Autor: kaien, asl; Źródło: IAR
  • A
  • A
  • A
14:19
30.12.2010
Na 2 lata i 8 miesięcy więzienia skazał krakowski sąd Szweda za podżeganie do kradzieży zabytkowego napisu znad bramy muzeum w Auschwitz. Anders Hoegstroem dobrowolnie poddał się karze. Procesu nie będzie.
Hoegstroem
Hoegstroemowi grozi kara dwóch lat i ośmiu miesięcy pozbawienia wolności (fot. arch. PAP/EPA/SCANPIX SWEDEN)
Oskarżeni Szwed Mats Anders Hoegstroem (prokuratura wydała zgodę na podawanie jego danych), Marcin A. i Andrzej S. w prokuraturze wyrazili wolę dobrowolnego poddania się karze i złożyli wnioski o wydanie wyroku bez przeprowadzania przewodu sądowego.

Wnioski w tej sprawie, z proponowanym wymiarem kary, prokuratura przekazała do sądu razem z aktem oskarżenia. Wniosek w sprawie oskarżonego o podżeganie do kradzieży Hoegstroema dotyczy kary 2 lat i 8 miesięcy pozbawienia wolności; dla Marcina A. – 2 lata i 6 miesięcy za podżeganie, a dla Andrzeja S. – 2 lata i 4 miesiące za współudział w kradzieży.

W posiedzeniu uczestniczyli wszyscy trzej oskarżeni, doprowadzeni z aresztu oraz ich obrońcy. Wszyscy wyrazili zgodę na wydanie wyroku w uzgodnionej wysokości. Tak też się stało. Wszyscy oskarżeni będą musieli też zapłacić po 10 tys. zł nawiązki na Fundację Auschwitz-Birkenau w Warszawie. Sąd uznał, że wina oskarżonych nie budzi wątpliwości.

Dwaj oskarżeni Polacy zostali zwolnieni z aresztu po rocznym pobycie. Sąd nie zgodził się na zwolnienie Hoegstroema, argumentując, iż jego zwolnienie mogłoby utrudnić wykonanie kary. Ponadto został on wydany Polsce pod warunkiem późniejszego przekazania go do Szwecji w celu odbywania kary.

Wyrok uprawomocni się za tydzień, jeżeli żadna ze stron nie będzie wnosiła o jego pisemne uzasadnienie. Wówczas też będzie mogła zostać wszczęta procedura wydania Hoegstroema do Szwecji, co może nastąpić w styczniu 2011 roku.

Nieoczekiwanie posiedzenie zdominowała kwestia przepadku na Skarb Państwa samochodu, sprowadzonego ze Szwecji i wykorzystanego do kradzieży. O przepadek samochodu wnosił prokurator.

Oskarżony Hoegstroem stwierdził, że nie może się wypowiadać w tej sprawie, ponieważ samochód należy nie do niego, a do jego znajomego Vladimira Z. Z kolei prokurator argumentował, że kwestia własności samochodu nie jest przesądzona, ponieważ został on wyrejestrowany w Szwecji i miał być w rozliczeniu przekazany w Polsce jako zapłata za zorganizowanie kradzieży.

Po zarządzonej przez sąd przerwie prokurator wniósł o skierowanie sprawy przepadku samochodu na osobne posiedzenie.

Do kradzieży doszło 18 grudnia 2009 r. Pocięty na trzy części napis odnaleziono 70 godzin później we wsi koło Torunia. W marcu trzej złodzieje napisu zostali skazani na kary od półtora roku do dwóch i pół roku pozbawienia wolności oraz nawiązki pieniężne. W listopadzie prokuratura skierowała do sądu kolejny akt oskarżenia, przeciwko Hoegstroemowi, Marcinowi A. i Andrzejowi S.
 
 
 
...
 

Na forum

Nawołując do bojkotu Euro 2012 na Ukrainie możemy na dobre...
Polecamy
 
 
Zobacz inne serwisy tvp.pl: