– Nie mam wątpliwości, że część relacji i kontaktów między światem polityki a światem biznesu była nieprawidłowa – mówił w „Minęła dwudziesta” minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski. Według informacji Radia ZET, z powodu braku dowodów Prokuratura Okręgowa w Warszawie umarza śledztwo w sprawie afery hazardowej. – Nie ma jeszcze żadnych decyzji – zaznacza prokuratura.
–
W związku z zakończeniem śledztwa w siedzibie prokuratury w czwartek odbędzie się briefing dla dziennikarzy – poinformowała rzeczniczka prasowa warszawskiej prokuratury Monika Lewandowska. Dodała, że oprócz niej z dziennikarzami spotka się jeden z prokuratorów prowadzących to śledztwo.
Według informacji Radia Zet, wątek korupcyjny dotyczący prac nad ustawą hazardową zostanie umorzony z powodu braku danych.
Wątek asystenta ministra sportu Marcina Rosoła i załatwiania przez niego pracy córce hazardowego biznesmena Ryszarda Sobiesiaka, prokuratorzy mają umorzyć z powodu braku znamion przestępstwa, czyli uważają, że Marcin Rosół nie złamał prawa.
–
Gdyby nawet była to decyzja o umorzeniu, to przysługuje zażalenie na tę decyzję. (…) Trudno mi powiedzieć, jakie decyzje będą podejmować ci, którzy formalnie taki wniosek mogą złożyć, bo nie znamy decyzji prokuratury w tym zakresie – mówił w „Minęła dwudziesta” minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski.
–
Nie mam jednak wątpliwości, że część relacji i kontaktów między światem polityki a światem biznesu była nieprawidłowa. Przykład: aktywność jednego z przedstawicieli administracji rządowej w zakresie rekomendacji osoby prywatnej do władz jednej ze spółek Skarbu Państwa – dodał szef resortu sprawiedliwości w TVP Info.
Skąd się wzięła afera?
Tzw. afera hazardowa wybuchła na początku października 2009 roku, po tym jak ówczesny szef CBA Mariusz Kamiński wysłał do premiera, prezydenta, Sejmu i Senatu informacje dotyczące zagrożenia interesu ekonomicznego państwa w związku z przygotowywaniem projektu nowelizacji ustawy o grach i zakładach wzajemnych.
W sprawę mieli być zamieszani czołowi politycy PO: ówczesny szef klubu Platformy Obywatelskiej, szef sejmowej Komisji Finansów Publicznych Zbigniew Chlebowski i ówczesny minister sportu Mirosław Drzewiecki. Mieli oni lobować w interesie firm hazardowych. Kontakt biznesmenów z branży hazardowej Ryszarda Sobiesiaka i Jana Koska z Drzewieckim i Chlebowskim wyszedł na jaw w wyniku założonych biznesmenom przez CBA podsłuchów.
Pokłosiem tzw. afery hazardowej były zmiany w rządzie - m.in. odejście Schetyny z funkcji wicepremiera i szefa MSWiA. Schetyna został nowym szefem klubu parlamentarnego Platformy. Do dymisji podał się Drzewiecki.