Strona główna » Informacje » Polska
Transmisja na żywo w portalu tvp.info

Byli prezesi Totalizatora przed „hazardową”

Autor: msies, bzat; Źródło: IAR
  • A
  • A
  • A
15:30
19.03.2010
Przed komisją hazardową trwa przesłuchanie byłego prezesa Totalizatora Sportowego Sławomira Sykuckiego. Wcześniej inny były prezes Totalizatora Jacek Kalida powiedział przed komisją hazardową, że to nie on jest autorem projektu nowelizacji ustawy o grach losowych, który w 2006 roku trafił do ówczesnego wiceministra finansów Mariana Banasia. W latach 2006-2007 Kalida był bardzo zaangażowany w promocję obniżenia podatku od wideoloterii.
Komisja hazardowa przesłuchuje byłego prezesa Totalizatora Sportowego Jacka Kalidę
Komisja hazardowa przesłuchuje byłego prezesa Totalizatora Sportowego Jacka Kalidę
Pragnę podkreślić, że wbrew rozpowszechnianym insynuacjom, nie jestem ani autorem, ani osobą, która przekazała na przełomie czerwca i lipca 2006 roku panu ministrowi Marianowi Banasiowi projekt nowelizacji ustawy o grach losowych i zakładach wzajemnych, której autorstwo jest obecnie przypisywane Totalizatorowi Sportowemu – zapewnił Kalida w swojej swobodnej wypowiedzi.

Były prezes TS przypomniał, że funkcję w zarządzie TS objął w ostatnich dniach września 2006 roku, czyli blisko cztery miesiące po dacie wpłynięcia projektu ustawy hazardowej do resortu finansów.

Chodzi o projekt, który Banaś – jak sam zeznał przed komisją śledczą – otrzymał w 2006 r. od prezesa Totalizatora Sportowego. Projekt ten Przemysław Gosiewski – wówczas szef Komitetu Stałego Rady Ministrów – dostał na spotkaniu 26 lipca 2006 r. z ówczesnym wiceszefem klubu PiS Krzysztofem Jurgielem oraz ówczesną p.o. zastępcą dyrektora Departamentu Służby Celnej Anną Cendrowską, reprezentującą wtedy Banasia.

Z tej rozmowy Gosiewski sporządził notatkę, z której wynikało, że Banaś chce zgłoszenia tego projektu jako propozycji klubu PiS, bo departament zajmujący się grami losowymi w MF jest - jak to określono – „uwikłany” – i złożenie tej nowelizacji drogą rządową byłoby w związku z tym niemożliwe.

Kalida powiedział przed komisją, że żaden z projektów nowelizacji ustawy hazardowej, którymi rząd zajmował się w czasie, gdy on kierował TS nie był zainicjowany przez Totalizator, ani tym bardziej przez niego.

Zaznaczył, że nie uczestniczył też bezpośrednio w pracach zespołu powołanego przez ówczesną minister finansów Zytę Gilowską, który przygotowywał zmiany w ustawie hazardowej, ani w pracach zespołu powołanego w tym samym celu w resorcie skarbu.

Kalida dodał, że w pracach tych brali jednak udział przedstawiciele TS. – Nie zgadzam się jednak z opinią, że działania te były niezgodne z prawem – powiedział.

Po południu rozpoczęło się przesłuchanie byłego prezesa Totalizatora Sportowego Sławomira Sykuckiego.

Sykucki zanim został prezesem Totalizatora, był urzędnikiem resortu finansów w Departamencie Gier Losowych i Zakładów Wzajemnych. To właśnie m.in. z nim - według materiałów CBA - biznesmen Ryszard Sobiesiak miał rozmawiać na temat umieszczenia w zarządzie Totalizatora swojej córki Magdaleny.

W materiałach CBA znajduje się stenogram z podsłuchanej rozmowy Sykuckiego i Sobiesiaka, podczas której były prezes Totalizatora Sportowego mówił: – Można tak podzielić rynek, że Totalizator będzie miał pieniądze i wszyscy prywatni będą mieli, Magda tylko się musi trochę słuchać. Były szef CBA Mariusz Kamiński zeznając w styczniu przed komisją hazardową ocenił, że chodziło o „nieformalne podzielenie rynku” hazardowego.

Z zeznań Kamińskiego wynika również, że Sykucki informował Sobiesiaka o stanie prac nad projektem ustawy hazardowej, a w szczególności o zapisach wprowadzających dopłaty do gier (biznesmeni byli im przeciwni). Sykucki pomagał też Sobiesiakowi w formalnościach związanych z wynajęciem lokalu w Warszawie, w którym biznesmen chciał zlokalizować salon gier.
 
 
 
...
 

Na forum

Nawołując do bojkotu Euro 2012 na Ukrainie możemy na dobre...
Polecamy
 
 
Zobacz inne serwisy tvp.pl: