Wiadomość została wysłana.
Po tym jak władze białoruskie zatrzymały 40 działaczy Związku Polaków na Białorusi, w tym jego szefową Andżelikę Borys, europarlament jako pierwsza unijna instytucja zajął stanowisko w sprawie tych wydarzeń. – Trzeba podkreślić, że tu nie chodzi tylko o polską mniejszość, represje wobec Związku Polaków są atakiem na całą opozycję demokratyczną, i tak przez opozycję są traktowane – przekonywał Buzek.
Dodał, że UE, która prowadziła ostatnio łagodniejszą politykę wobec Białorusi mówi „dość”. Nie wykluczył, że UE ponownie nałoży na Mińsk sankcje. – Niczego nie można wykluczyć, ale sankcje to ostateczność – podkreślił. Sankcje zostały zawieszono po tym jak Mińsk kilkanaście miesięcy temu wypuścił więźniów politycznych i złagodził postępowanie wobec opozycji i mediów.
Szef europarlamentu spotka się jutro w Warszawie z liderem opozycji Aleksandrem Milinkiewiczem. I na tym nie skończy się reakcja euroaprlamentu. – W przyszłym tygodniu do Mińska jedzie oficjalna misja europarlamentu, także na przyszłotygodniowej mini-sesji PE odbędzie się debata na temat sytuacji na Białorusi i zostanie przyjęta rezolucja - wylicza Buzek. Do Brukseli przyjedzie też Milinkiewicz i Borys, którzy planują m.in. spotkanie z polskimi europosłami.
Buzek podkreślał, że reprezentuje stanowisko wszystkich 736 europosłów i że sprawa Białorusi nie wzbudza kontrowersji w europarlamencie. – Choć naturalnie najbardziej zaangażowani są w nią Polacy, tak jak np. Hiszpanie i Portugalczycy w sprawy relacji z Kubą – wyjaśnił.
W przyszłym tygodniu o Białorusi rozmawiać mają szefowie unijnej dyplomacji. Stanowisko zajęła też polska dyplomacja. Wiceszef ministerstwa spraw zagranicznych Andrzej Kremer zaapelował do Białorusi o natychmiastowe zaprzestanie nękania polskiej mniejszości. Poinformował też, że strona polska nie będzie wydawała wiz zezwalających na wjazd do Polski kierownictwu nieuznawanego przez Warszawę reżimowego Związku Polaków na Białorusi, kierowanego przez Stanisława Siemaszkę oraz innym osobom, które przyczyniły się do wzrostu napięcia w ostatnich dniach.