Oskarżony o współudział w zabójstwie gen. Marka Papały gangster Ryszard Bogucki został w piątek rano pobity. Do konfliktu między mim, a drugim aresztowanym doszło podczas konwojowania ich do sądu – dowiedział się portal tvp.info. Bogucki miał dziś stawić się na procesie w Sądzie Okręgowym w Warszawie.
Wobec niemożności jego stawiennictwa, z wokandy spadł proces jego i Andrzeja Z. ps. „Słowik”.
Sąd zwróci się do aresztu na Rakowieckiej o szczegóły zajścia. Spyta m.in., czy
Bogucki zgłaszał wcześniej uwagi ws. zagrożenia jego życia i zdrowia ze strony innych osadzonych.
Obrońcy Boguckiego powiedzieli dziennikarzom, że ich klient został uderzony przez innego osadzonego, a szczegóły zajścia i jego stan nie są na razie znane.
Mec. Piotr Dałkowski podkreślił, że dzień wcześniej, w czwartek, Bogucki zwrócił się do władz aresztu o izolowanie go. –
To zadziwiający zbieg okoliczności – dodał adwokat.
Zarazem mecenasi byli przeciwni przypisywaniu zajściu „szczególnego znaczenia”. Zwrócili też uwagę, że w piątek sąd miał tylko dokończyć słuchania zeznań wdowy po Papale, Małgorzaty. Sąd postanowił, że stanie się to 4 sierpnia. Sam proces odroczono do 12 maja.
Obu oskarżonym grozi dożywocie. Prokuratura zarzuciła Andrzejowi Z. nakłanianie za 40 tys. dolarów Artura Zirajewskiego do zabójstwa Papały. „Słowik” – skazany m.in. w 2004 r. na 6 lat za założenie tego gangu i kierowanie nim – przebywa w areszcie od czasu ekstradycji z Hiszpanii w 2003 r. Na Boguckim ciąży natomiast zarzut obserwowania miejsca zabójstwa Papały i bezskutecznego nakłaniania w 1998 r. za 30 tys. dolarów Zbigniewa G. do zabójstwa generała. Boguckiego zatrzymano w 2001 r. w Meksyku, który wydał go
Polsce. Odsiaduje on już wyrok 25 lat więzienia za zabójstwo szefa gangu pruszkowskiego Andrzeja Kolikowskiego, pseud. Pershing.