Prezydenckie Biuro Bezpieczeństwa Narodowego zmienia charakter. Nie obędzie się bez zwolnień. Z liczącego 120 osób biura odejdzie jedna trzecia pracowników.
Mianowany przez Bronisława Komorowskiego szef BBN generał Stanisław Koziej mówi, że Biuro stanie się instytucją analityczno-ekspercką. W związku z tym zostanie „odchudzone” o jedną trzecią etatów. Gen. Koziej przekonuje, że nie ma potrzeby, by aż tylu pracowników przygotowywało ekspertyzy dla Bronisława Komorowskiego.
– Nie jest to rewolucja, lecz istotne zmiany w funkcjonowaniu tej instytucji tak, by przygotowywać przede wszystkim całościowe analizy dotyczące bezpieczeństwa państwa – tłumaczy szef BBN.
Stanisław Koziej zapowiada, że będzie proponował prezydentowi Komorowskiemu, by zastępcą szefa BBN został ekspert od bezpieczeństwa Zdzisław Lachowski, który obecnie pracuje w Sztokholmskim Międzynarodowym Instytucie Badań nad Pokojem.
W ramach Biura Bezpieczeństwa Narodowego ma powstać także grupa konsultacyjna, w której skład wejdą polscy eksperci zajmujący się strategią i bezpieczeństwem.