– Nie czuję się przestępcą, ponieważ nie mam nic na sumieniu – powiedział jeden z dwóch młodych ludzi, którzy mieli dokonać ataku na stronę internetową premiera Donalda Tuska. Internauta unika kontaktów z mediami, ale dla TVP Info zrobił wyjątek.
Dlaczego włamałeś się na stronę premiera?
To nie jest do mnie pytanie. Nie mam zielonego pojęcia, kto mógłby stać za włamaniem. To raczej jest pytanie do ABW, czy FBI... Ja osobiście nie za dużo mam do powiedzenia na ten temat, ponieważ nie stoję za włamaniem na stronę premiera.
A wiesz, kto stoi?
Też nie mam zielonego pojęcia. Podpisali się jako „Polish Underground” , ale ...
A Ty należysz do Polish Underground?
Nie, nie należę do Polish Underground i niewiele wspólnego mam z tymi hakerami.
A ta grupa „Happy Ninjas”... to oni oskarżają Ciebie i wrocławianina Łukasza S. o to włamanie...
Oskarżają.. no wie Pan co, raczej pomawiają... Można powiedzieć, mnie nikt nie oskarża jak na razie.
To nie są Twoi znajomi? Nie znasz tych ludzi?
Nie znam, nie wiem, kto to może być. I w zasadzie nie doszukuje się, kto to może być, ponieważ nie są to osoby mi życzliwe, żebym biegał za tym.
A Łukasza S. znasz?
Znam Łukasza, jest to osoba również z branży, nie wiem, na ile, ale mieliśmy okazję porozmawiać kilka razy, wymienić się poglądami.
A rozmawiałeś z nim po jego wizycie na policji?
Nie, nie miałem okazji jeszcze z nim porozmawiać po wizycie jego w prokuraturze, aczkolwiek myślę, że nie mamy o czym rozmawiać. Ja nie wiem, jak Łukasz, ale też został pomówiony...
Ale Łukasz mówi, że jest hakerem, że to jego hobby
Wie Pan co, ja nie mogę za Łukasza odpowiadać.
A Ty jesteś hakerem?
Nie, nie uważam się za hakera. Jestem pentesterem. Zajmuję się wyszukiwaniem błędów i pomagam w ich zabezpieczeniu.
Czy Ty wiesz, kto się włamał na stronę premiera?
Na stronę premiera? A można komuś w ogóle udowodnić włamanie?
Happy Ninjas dotarli nie tylko do Twoich danych osobowych, ale udało im się ustalić Twoje wcześniejsze dokonania. No i ocenili Twoje umiejętności, tzn. umiejętności członków Polish Underground, ale podali Twoje dane: samozwańczy haker, awanturnik, „lanser”, mierna znajomość systemów operacyjnych , brak znajomości zagadnień sieciowych, brak umiejętności programistycznych, to o Tobie...
Wie Pan co, nie trzeba być Happy Ninjas, żeby coś takiego napisać... Wydaje mi się, że wystarczy mieć tylko dobrą znajomość polskiego alfabetu i można napisać co się chce o każdym.
Happy Ninjas wypominają Tobie i Łukaszowi m.in. handel narkotykami, czy używanie do włamań komputera bliskiej, ale nieświadomej niczego dziewczyny, to prawda?
Wie Pan co, nie jest to prawdą i zastanawiam się, skąd takie pomówienia. Równie dobrze mogliby mi zarzucić sutenerstwo, że tak brzydko się wyrażę.
Co myślisz o ACTA?
Na pewno ta umowa proponuje ochronę własności intelektualnej dużym kosztem nie tylko użytkowników internetu, także ja, jako wolny obywatel, również jestem przeciwko ACTA.
Czy czujesz się przestępcą?
Nie czuję się przestępcą, ponieważ nie mam nic na sumieniu, dlaczego miałbym się czuć przestępcą.
Czy chciałbyś powiedzieć coś od siebie, mając świadomość, że ogląda Cię w tej chwili cała Polska.
Chciałbym coś powiedzieć: jestem zażenowany tym, że media tak pochopnie sugerowały się tym, co jakiś internauta wrzucił do sieci. Nie było to poparte żadnymi dowodami, były to jedynie spreparowane rozmowy. Nie wiem, czy owi, Happy Ninjas pisali w imieniu moim i Łukasza, czy po prostu zostało to na czysto napisane w notatniku. Nie wydaje mi się, żeby media powinny się tym kierować i kreować mnie jeszcze bardziej... Bo zrobiono ze mnie nie tylko hakera, ale również gangstera, powiązanego z handlem narkotykami i różnymi rzeczami. Mogli mi jeszcze przypisać kilka morderstw, to wtedy brzmiałoby to równie realistycznie jak teraz. Jak już ktoś o tym wspomniał gdzieś. Ja nie mam sobie nic do zarzucenia i rozważam to, czy po prostu nie pozwać redaktorów niektórych gazet o to, że się po prostu tym kreowali i zniszczyli mój dobry wizerunek.