Strona główna » Informacje » Polska
Fikcyjne umowy w placówce?

Ambasada w Budapeszcie pod lupą Julii Pitery

Autor: Wiktor Ferfecki
  • A
  • A
  • A
16:09
02.09.2010
Czy w polskiej ambasadzie w Budapeszcie zawyżano rachunki za remonty, podpisywano fikcyjne umowy i przyjmowano rozliczenia ze sfałszowanymi podpisami? Tak uważa była ambasador w Budapeszcie – ustalił serwis tvp.info. Sprawę bada minister ds. walki z korupcją Julia Pitera.
Sprawą nieprawidłowości w ambasadzie zajmuje się minister ds. walki z korupcją Julia Pitera  (Fot. PAP/Leszek Szymański)
Sprawą nieprawidłowości w ambasadzie zajmuje się minister ds. walki z korupcją Julia Pitera (Fot. PAP/Leszek Szymański)
Serwis tvp.info dotarł do zawiadomienia, które trafiło kilka miesięcy temu na biurko Julii Pitery. Joanna Stempińska, która była ambasadorem w latach 2005-2009, pisze w nim, że wśród firm remontowych w stolicy Węgier „krążyły informacje, że najlepiej można zarobić na remontach w Ambasadzie RP w Budapeszcie”.

Niżej wylicza nieprawidłowości w placówce. Informuje, że w kasie ambasady jednej z węgierskich firm remontowych wypłacono pieniądze usługi bez podpisania z nią umowy. Częstą praktyką miało być też podpisywanie umów fikcyjnych, co oznacza, że rachunki wystawiały inne osoby niż te, które wykonywały prace.

Joanna Stempińska uważa, że kwoty za niektóre usługi były zawyżane. Zarzuca też, że na przedstawianych ambasadzie rachunkach fałszowano podpisy. Z analizy grafologa, którą zleciła po powrocie do Polski, wynika, że podpisy różnych wykonawców na rachunkach najprawdopodobniej pochodziły od jednej osoby. Jej zdaniem, w ambasadzie miało też dochodzić do bezprawnego niszczenia dokumentów.

"Gdyby w normalnym życiu ktokolwiek sfałszował tylko jeden podpis, miałby poważne problemy, włącznie ze sprawą karną" – stwierdza była ambasador w piśmie do minister Pitery. "Niestety (…) w MSZ to normalna i akceptowalna praktyka" – ubolewa.

Co o sprawie sądzi Julia Pitera? – Mam taką zasadę, że nie wypowiadam się o bieżących postępowaniach – mówi. Z ustaleń serwisu tvp.info wynika jednak, że minister poinformowała już MSZ, iż ma zamiar skierować sprawę do prokuratury i CBA.

Jak dowiedział się serwis tvp.info, placówka w Budapeszcie była w 2008 roku dwukrotnie kontrolowana przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Za drugim razem raport Biura Kontroli i Audytu MSZ wykazał nieprawidłowości w pracy wydziału administracyjno-finansowego ambasady.

Joanna Stempińska odmówiła serwisowi tvp.info komentarza na temat nieprawidłowości w ambasadzie. – Kontaktami z mediami zajmuje się w MSZ rzecznik prasowy – ucięła.

Na forum

Nawołując do bojkotu Euro 2012 na Ukrainie możemy na dobre...
Polecamy
 
 
Zobacz inne serwisy tvp.pl: