Wrocławscy lekarze, wykorzystując zdolności komórek macierzystych, chcą leczyć pacjenta jego własnym szpikiem. Ta metoda na świecie jest już powszechna, w Polsce to dopiero początek. Jeśli wszystko się uda, nastąpi przełom w leczeniu tysięcy chorych, skazanych na wszczepianie drogich endoprotez.
Zanik kości udowej. Ten przypadek lekarze z Dolnośląskiego Centrum Transplantacji Komórkowej potraktowali w sposób nowatorski. Zamiast wszczepiać sztuczną kość, zastosowali nowe rozwiązanie z wykorzystaniem szpiku kostnego.
Jak tłumaczy prof. Andrzej Lange, operacja polega na przeszczepianiu komórek
macierzystych, które zawierają komórki matki
naczyń w miejsce, które tych naczyń
potrzebuje najbardziej.
Chirurdzy pobrali od pacjenta szpik kostny, oznaczyli w nim komórki odpowiedzialne za odbudowę naczyń krwionośnych, następnie umieścili je w miejscu obumierającej kości. Teraz niecierpliwie czekają na wyniki leczenia.
–
Mam nadzieję, że uda nam się przerwać
łańcuch rozwoju tej choroby, że to jego biodro
uzyska prawidłowe unaczynienie, prawidłową
funkcję, że posłuży mu jeszcze ładnych parę lat – powiedział ortopeda dr Wojciech Godziszewski.
Eksperymentalne badanie nad zastosowaniem komórek macierzystych w kardiologii prowadzą również lekarze w Katowicach-Ochojcu.
Pierwsze operacje rekonstrukcji piersi takimi komórkami mają za sobą onkolodzy w Gdańsku. Jak mówią, to właśnie dzięki tej metodzie mogli przeskoczyć w nową erę chirurgii plastycznej. Erę, w którą już weszła zaawansowana cywilizacyjnie część świata, do której pionierskie zabiegi coraz bardziej zbliżają Polskę.