Modele opisujące najbliższe okolice naszego układu planetarnego stworzyli polscy naukowcy. Było to możliwe dzięki ich udziałowi w badaniach amerykańskiej sondy IBEX. Mierzy ona strumienie neutralnych atomów przychodzących z przestrzeni międzygwiazdowej – poinformowała Polska Akademia Nauk.
Ze Słońca przez cały czas wypływa strumień cząstek zwany wiatrem słonecznym. Rozprzestrzenia się on w całym Układzie Słonecznym i tworzy w materii międzygwiazdowej „bąbel”, w którym znajdują się wszystkie planety i większość innych obiektów naszego układu planetarnego. Bąbel ten zwany jest heliosferą. Poza granicami heliosfery rozciąga się ośrodek międzygwiazdowy, w którym znajdują się różne obłoki materii międzygwiazdowe – napisano w komunikacie Centrum Badań Kosmicznych PAN.
Amerykańska sonda IBEX od trzech lat rejestruje atomy z ośrodka
międzygwiazdowego napływające do wnętrza heliosfery. W 2009 r. dane z sondy ujawniły obecność gigantycznej struktury w kształcie łuku utworzonego przez strumienie atomów neutralnych, którą nazwano Wstęgą.
–
Najnowsze obserwacje strumienia helu zmuszają nas do istotnej zmiany
wyobrażeń o kształcie heliosfery, procesach zachodzących na jej styku z
lokalnym obłokiem międzygwiazdowym, jak i o samym obłoku – mówi dr hab.
Maciej Bzowski, kierownik grupy z Centrum Badań Kosmicznych PAN (CBK PAN),
która uczestniczy w pracach zespołu sondy IBEX.
Nowe wyniki wspierają hipotezę zaproponowaną przez prof. dr hab. Stanisława
Grzędzielskiego z CBK PAN. Według tej koncepcji atomy neutralne powstają poza heliosferą, a Wstęga jest efektem geometrycznym, który wynika z położenia Układu Słonecznego niedaleko granicy lokalnego obłoku z hipotetycznym obłokiem międzygwiazdowym.
Badania polskich naukowców pozwoliły też na wyznaczenie kierunku i szybkości napływu atomów helu międzygwiazdowego, co umożliwia ustalenie, w którym z dwóch najbliższych obłoków materii międzygwiazdowej znajduje się Słońce wraz z Układem Słonecznym.