Już na wiosnę włoskie władze zamierzają przystąpić do wielkiej renowacji rzymskiego Koloseum. Jest ona konieczna nie tylko ze względu na fatalny wygląd zabytku, ale także, by uratować mu życie. Jak się bowiem okazało, antyczny amfiteatr znacznie ucierpiał podczas zeszłorocznego trzęsienia ziemi i grozi mu …zawalenie.
Gruntowne, zaplanowane na rok prace pod skrupulatnym nadzorem państwowego urzędu do spraw ochrony zabytków archeologicznych kosztować będą co najmniej 20 milionów euro.
Przewidują one - wyczyszczenie murów, prace konserwatorskie, otoczenie Koloseum mniej rzucającym się w oczy ogrodzeniem oraz instalację systemu bezpieczeństwa z wykrywaczami metalu i realizację nowoczesnego projektu oświetlenia. Być może umocnione zostaną także fundamenty liczącego prawie dwa tysiące lat zabytku.
Przez cały okres remontu amfiteatr Flawiuszów będzie otwarty dla zwiedzających, ponieważ jak szacują władze Rzymu odwiedzi go około 4 milionów ludzi. Alarmujące informacje o pilnej konieczności przeprowadzenia prac konserwatorskich docierały do włoskiego ministerstwa kultury już od zeszłego roku. Zabytek jest w bardzo złym stanie i „rozpada się na kawałki” pisali także turyści – internauci.
– Wezwiemy na pomoc międzynarodowych sponsorów i przeprowadzimy wielką,
epokową interwencję, taką, jaka miała miejsce w Kaplicy Sykstyńskiej – zapowiadał we wrześniu 2009 r. burmistrz Rzymu Gianni Alemanno. I jak widać dotrzymał słowa.
Budowa Koloseum – jednej z najwspanialszych budowli antycznych, rozpoczęła się w ok. 70 r. na polecenie cesarza Wespazjana, który postanowił wybudować go na terenach dawnego sztucznego jeziora. Podmokłe tereny znacznie zwiększyły koszty budowy, które pokryto w dużej mierze z łupów wojennych po pokonaniu Żydów w 70 r. Zakończenie przedsięwzięcia w 80 r. stało się przyczynkiem do 100-dniowych uroczystości. Jego ceremonialnego otwarcia dokonał syn cesarza Wespazjana – Tytus.
Wspaniały teatr, miejsce walk gladiatorów i widowisk, podczas których poskramiano dzikie zwierzęta na oczach tysięcy rzymian był przykładem wspaniałych umiejętności architektonicznych Imperium Romanum. Na widowni znajdowało się ponad 50 tys. miejsc siedzących i kilka tysięcy miejsc stojących.
Prowadziło do niego 80 wejść, każde ponumerowane, umożliwiające bardzo szybkie opuszczenie przez widzów na wypadek ewakuacji. Budowla nie miała dachu, jednak w czasie deszczowych dni była przykrywana wielkim, wodoodpornym płótnem.
Koloseum składało się z czterech kondygnacji z biegnącymi rzędami korytarzy, schodów i wentylacji. Na środku znajdowała się arena – drewniana podłoga pokryta kilkucentymetrową warstwą piasku wokół której było podium z tronem imperatora oraz miejscami dla rodziny i senatorów. Dalej zasiadali trybuni cywilni i wojskowi oraz rycerze. Na trybunach najdalej oddalonych zasiadały kobiety, niewolnicy i biedota.