Prom kosmiczny Endeavour wystartował o godzinie 10:14 z Przylądka Canaveral na Florydzie. Wahadłowiec miał opuścić Ziemię w niedzielę, ale Amerykańska Agencja Kosmiczna NASA przesunęła jego start o 24 godziny ze względu na pochmurne niebo nad Centrum Kosmicznym im. Kennedy'ego. Prom leci na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS).
Amerykański wahadłowiec miał wystartować w niedzielę o godzinie 4.39 czasu lokalnego (10.39 czasu polskiego) z kosmodromu na Przylądku Canaveral.
Endeavour ma zawieźć na orbitę kolejne elementy modułu Tranquility, co zapewni dodatkowe miejsce do badań na stacji. W przestrzeń poleci także specjalna kopuła z oknami i sprzętem badawczym.
Dzięki niej astronauci będą mogli prowadzić panoramiczną obserwację naszej planety i przestrzeni kosmicznej. Instalacja nowych elementów stacji ma zostać przeprowadzona podczas trzech spacerów kosmicznych, z których każdy będzie trwał po sześć godzin.
Na prośbę
komandora George'a Davida Zamki, amerykańskiego astronauty o
polskich korzeniach na pokład zabrano nuty i płytę z
muzyką Fryderyka Chopina. Za dwa tygodnie przypada bowiem
dwusetna rocznica urodzin kompozytora.
Po zakończeniu misji Endeavour Międzynarodowa Stacja Kosmiczna będzie gotowa w 90 procentach. Misja Endeavour jest pierwszą z pięciu ostatnich podróży floty amerykańskich promów, które niedługo zakończą pracę.