Ogromne zainteresowanie wzbudził anons dotyczący pracy w serbskiej cukierni. Wymagania wobec przyszłego pracownika są bardzo duże. To prawdziwa gratka dla fanów czekolady – nie zawsze jest słodko.
Ponad 20 tys. osób odpowiedziało na ogłoszenie o pracy na stanowisku pierwszego serbskiego degustatora czekolady. 1000 osób przesłało swoje szczegółowe życiorysy i własne przepisy na czekoladę.
Anons zamieścił w internecie niewielki zakład cukierniczy z Belgradu. Zgłoszenia nadesłano między innymi z Austrii, Włoch, Wielkiej Brytanii, a nawet Południowej Afryki.
Wśród osób pragnących objąć stanowisko testera są między innymi nauczyciele, studenci, adwokaci, sędziowie, urzędnicy i emeryci. Najmłodszy kandydat ma 18, a najstarszy 86 lat. Żaden z zainteresowanych nie pytał o wynagrodzenie, a wielu zadeklarowało, że podejmie pracę za darmo.
Właściciel firmy poinformował, że powierzy stanowisko osobie niepalącej i unikającej alkoholu. Kandydat musi bezbłędnie rozróżniać różne rodzaje czekolady i jej składniki - owoce, alkohole, orzechy, pieprz, kardamon,
lawendę, imbir i wiele innych. Dlatego też osoba, która obejmie stanowisko nie może być na nic uczulona.
W tej chwili firma produkuje 80 różnych rodzajów czekolady. Z pomocą degustatora zamierza wzbogacić swoją ofertę o kolejnych 20. Właściciele serbskiej firmy mają nadzieję, że dzięki temu uda jej się stworzyć nieznane dotychczas smaki.