W Moskwie odbyło się ogólnorosyjskie dyktando z języka polskiego poświęcone pamięci wicemarszałek Senatu Krystyny Bochenek, która zginęła w katastrofie smoleńskiej, a w Polsce zasłynęła właśnie z organizowania dyktand. W sprawdzianie wzięło udział ponad 200 osób, wśród nich znalazła się jedna, która nie popełniła żadnego błędu.
Niektórzy uczestnicy dyktanda przejechali nawet kilka tysięcy kilometrów, żeby je napisać. Wśród nich znaleźli się przedstawiciele z Buriatii i Kaukazu. Zwyciężył Wasilij Gorochow, który nie popełnił ani jednego błędu.
–
Dobrze, że takie dyktando się w ogóle odbyło i polszczyzna zdobywa miłośników coraz nowszych – powiedział triumfator. Babcia Wasilija była Polką, również wielu innych uczestników dyktanda miało polskie korzenie, a języka uczyli ich rodzice i dziadkowie. Polski jest także często wybierany jako przedmiot dodatkowy przez uczących się w Moskwie studentów z krajów słowiańskich.
Dyktando zorganizował Kongres Polaków w Rosji. Przewodnicząca organizacji Halina Subotowicz-Romanowa oceniła, że największym sukcesem tego przedsięwzięcia było zaangażowanie młodzieży – która ucząc się języka polskiego poznaje kulturę i historię kraju.
–
Rosja w ten sposób zyskuje specjalistów, którzy są potrzebni w kontaktach z Polską – powiedział Aleksandr Torszin, wiceprzewodniczący Rady Federacji, izby wyższej rosyjskiego parlamentu. Polityk obecny podczas ceremonii wręczania nagród zwycięzcom dyktanda dodał, że obecne stosunki polsko–rosyjskie są coraz lepsze i weszły w aktywną fazę kontaktów gospodarczych.
W zorganizowaniu dyktanda Kongresowi Polaków w Rosji pomogli dyplomaci z polskiej ambasady w Moskwie, Senat RP i Senat Federacji Rosyjskiej.