1 września 1939 roku i obóz Auschwitz – to w ocenie Polaków najważniejsze symbole II wojny światowej. Agresję Niemiec na Polskę, jako główny fakt historyczny wskazuje 28 proc. respondentów, obóz koncentracyjny jest najważniejszym symbolem dla 23 proc. badanych. Dla większości Polaków Auschwitz-Oświęcim ma też uniwersalne znaczenie obozu – miejsca ludobójstwa.
W dalszej kolejności znalazły się: Powstanie Warszawskie –13 proc., obrona Westerplatte – 12 proc., Katyń – 7 proc., agresja sowiecka 17 września 1939 r. – 5 proc., powstanie w getcie warszawskim – 3 proc., wyzwolenie Polski przez armię radziecką – 2 proc. i bitwa o Monte Cassino –1 proc.
Jak wynika z sondażu, słowo „Oświęcim” niemal powszechnie kojarzy się
ankietowanym z obozem zagłady. 26 proc. mówiąc o nim używa nazwy
polskojęzycznej, a 18 proc. niemieckojęzycznej. Prawie wszyscy respondenci sondażu (94 proc.) wiedzą, że w obozie oświęcimskim zginęło wielu Polaków. Tyle samo uczestników badania wie, że Auschwitz to miejsce zagłady Żydów. Jednocześnie po raz pierwszy Polacy częściej przyznają, że Auschwitz był przede wszystkim miejscem zagłady Żydów niż miejscem męczeństwa narodu polskiego.
– To rewolucja mentalna. W latach 90. można było mówić o pewnym
współzawodnictwie o Auschwitz, konkurencji cierpienia. Dziś powszechne jest przekonanie, ze Auschwitz jest zarówno miejscem zagłady Żydów, jak i miejscem męczeństwa narodu polskiego – komentuje autor sondażu socjolog prof. Marek Kucia.
60 proc. ankietowanych słyszało, że największą liczbę ofiar całego obozu
oświęcimskiego stanowili Żydzi, a 24 proc. – że przede wszystkim Polacy. Dla 11 proc. narodowość ofiar nie ma znaczenia, wybrali oni odpowiedź: „nieważne, jaka grupa – ginęli po prostu ludzie”. Tegoroczny sondaż pokazuje również, ze od 2000 r.zmalała nieco świadomość, ze Auschwitz był także
miejscem zagłady Cyganów. Dziesięć lat temu
pamiętało o tym 69 proc. badanych, dziś - 62 proc.
A dla kogo ważna jest dziś pamięć o Auschwitz? 61
proc. badanych odpowiada, że dla całego świata;
25 proc., że dla Polaków, a 20 proc. – że dla Żydów.
„Nieważne kto – ginęli po prostu ludzie”
Jednocześnie Polacy nie mają ugruntowanej
wiedzy o liczbie ofiar obozu. Zaledwie 9 proc.
badanych potrafi prawidłowo wskazać, ilu ludzi
zginęło w Auschwitz. Najczęstsza odpowiedz
(wybrało ja 13 proc. badanych) to 6 mln. 60 proc. trafnie wskazuje Żydów jako
najliczniejsze ofiary; zdaniem 24 proc. byli to Polacy.
Trend widoczny od lat 90. – coraz powszechniejsze
uznanie, ze Auschwitz był przede wszystkim
miejscem zagłady Żydów – zaburzają wyniki z 2005 r.
– Sondaż był wówczas wykonany po międzynarodowych
obchodach wyzwolenia obozu z udziałem m.in.
prezydenta Rosji Władimira Putina. Obecność wielu
przywódców państw sprawiła, że badani
„umiedzynarodowili" Auschwitz i częściej
wskazywali, że było to miejsce kaźni różnych
narodów – wyjaśnia prof. Marek Kucia.
Dla 52 proc. ankietowanych źródłem informacji o obozie oświęcimskim są filmy
dokumentalne, dla 49 proc. – programy telewizyjne, a dla 45 proc. – szkoła. Blisko co drugi badany – 49 proc. – był w Muzeum w Oświęcimiu, w tym 15 proc.
więcej niż raz.
Sondaż przeprowadzono w dniach 7–10 stycznia 2010 r. na ogólnopolskiej
reprezentatywnej 1001-osobowej próbie mieszkańców Polski powyżej 15 roku
życia.