– Bywa, że z Marit Bjoergen mieszkamy w jednym hotelu, ale np. w saunie jeszcze jej nie spotkałam. Zazwyczaj są to relacje na zasadzie: „dzień dobry”, „cześć”. Kiedyś rozmawiałyśmy dłużej na temat butów – opisała swoje relacje z największą rywalką Justyna Kowalczyk. Liderka narciarskiego PŚ powiedziała w programie „Tomasz Lis na żywo”, w TVP2, że największą nagrodą za lata wyrzeczeń jest radość dopingujących ją kibiców.
–
My z Marit boimy się siebie tak samo. W jednych konkurencjach ja jestem mocniejsza, w innych ona. Są wśród Norweżek dziewczyny bardziej otwarte na innych. Jesteśmy po prostu znajomymi. Koleżeństwo to jednak za duże słowo – podkreślała Justyna Kowalczyk.
ZOBACZ JUSTYNĘ KOWALCZYK W PROGRAMIE „TOMASZ LIS NA ŻYWO”
Mistrzyni olimpijska z Vancouver i aktualna liderka Pucharu Świata w biegach narciarskich opowiadała m.in. o ciężkiej pracy, jaką wykonuje przez cały rok, aby zimą móc wygrywać. –
Jestem chyba trochę nienasycona, bo w każdym kolejnym biegu chce zrobić coś lepiej. Staramy się z trenerem iść ku doskonałości. Nie mam konkretnych celów, jakie chce osiągnąć. Chcę po prostu być coraz lepszą biegaczką – powiedziała.
Zdradziła też, że przytrafiają się jej chwile słabości. –
Jak się budzę, a w nocy ciężko było mi zasnąć, poranki bywają ciężkie. Wtedy jednak włączam „automatycznego pilota”, wypijam kawę i idę się rozruszać. Wtedy dzień jakoś mija – opisywała.
Biegaczka wróciła też myślami do zeszłotygodniowego startu w Jakuszycach, gdy w pięknym stylu wygrała pierwsze zawody PŚ na terenie Polski. –
Presja była bardzo duża, ale odczuwałam przede wszystkim wielką radość. Długo czekałam na zawody w Polsce – mówiła w TVP2. Podkreśliła też znakomitą organizację i świetne zachowanie widzów. –
Nigdy tak wielu kibiców nie było. To jest efekt tej ciężkiej pracy, którą przez wiele lat wykonaliśmy. Kibice to największa nagroda. Ten odzew, który był w Jakuszycach, przewyższył wszystkie nagrody i statuetki – dodała.
Obiecała też, że mimo urazu kolana, dotrwa do końca PŚ. –
Nie ma wyjścia, żebym nie dała rady. Zabieg przeprowadzimy zaraz po sezonie – zakończyła.