Dziś obchodzimy Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego. To okazja, żeby zwrócić uwagę na konieczność ochrony języka narodowego. Obecnie na świecie jest od sześciu do siedmiu tysięcy języków narodowych – dokładne ustalenie ich liczby jest niemożliwe.
Językoznawca profesor Jerzy Bralczyk podkreśla, że w polszczyźnie niepokojące jest używanie tak wielu zapożyczeń – głównie z języka angielskiego. Coraz częściej, gdy nas coś poruszy lub zdziwi, zamiast „ojej” mówimy „wow”. Nawet życzenia „miłego dnia” – choć sympatyczne – są obcego pochodzenia. Zdaniem profesora warto poszukiwać polskich odpowiedników.
Minister kultury Bogdan Zdrojewski zwraca uwagę, że im większy zasób słów, tym większa umiejętność opisywania rzeczywistości. Władanie językiem ma dwie strony: umiejętność poruszania się w rzeczywistości językowej oraz panowanie nad mową.
Narodowe Centrum Kultury wraz z Radą Języka Polskiego zainaugurowało kampanię społeczną promującą dobrą polszczyznę. Jak przypomina Krzysztof Dudek Dyrektor Narodowego centrum Kultury, akcja „Ojczysty - dodaj do ulubionych” ma cel edukacyjny – kreowanie mody na mówienie bez błędów.
Językoznawca i sekretarz Rady Języka Polskiego doktor Katarzyna Kłosińska przypomina, że odrębną kategorią jest język, którym posługują się młodzi ludzie. Znacząco różni się od literackiej polszczyzny. Zawiera wiele skrótów. Nie powinien jednak być bezkrytycznie przenoszony poza kręgi młodzieżowe.
Dziś w Pałacu Prezydenckim odbyła się debata „Polszczyzna czterech pokoleń”, a wieczorem w Teatrze Polskim zaplanowano uroczystą galę Międzynarodowego Dnia Języka Ojczystego.