– W Polsce były tajne więzienia CIA – twierdzi Ben Wizner z Amerykańskiej Unii Wolności Obywatelskich w rozmowie z „Panoramą”. Polityk jednocześnie wątpi, by ten fakt oficjalnie ujawniono, ponieważ w Stanach Zjednoczonych brakuje woli politycznej, by to zrobić.
–
Rząd Stanów Zjednoczonych potwierdził, że CIA stworzyła tajne więzienia za granicą. Choć oficjalnie nie potwierdzono, gdzie one się mieściły. To mamy wiele dowodów pozwalających stwierdzić, że były ulokowane w Tajlandii, Maroku, na Litwie i właśnie tu – w Polsce – mówił w rozmowie z dziennikarzem „Panoramy” Ben Wizner.
–
Mamy nagrania lotów transportujących więźniów do i z miejsc przetrzymywania. Mamy też dokumentację ewidencyjną. Ale to nie kwestia dowodów, to kwestia polityki – podkreśla amerykański polityk. –
Amerykański system polityczny nie jest zainteresowany prawdziwym śledztwem. Na szczęście w Europie jest inaczej. Mam nadzieję, że tu w Polsce śledztwo będzie poważnie traktowane, bo i bardzo poważne przestępstwa zostały tu popełnione. Mamy więcej niż trzeba informacji z zapisów lotów żeby potwierdzić, że Abu Zubayda i Al-Nashiri byli tu więzieni. Ale to nie kwestia dowodów, to kwestia polityki – oświadczył.
Wizner twierdzi też, że Amerykanie, co wiemy dzięki dokumentom Wikileaks, próbowali wpływać na śledztwa w tej sprawie na całym świecie. –
W Hiszpanii i w Niemczech departament stanu wywierał ogromną presję na tamtejsze rządy, żeby zamknąć te sprawy. Bo ich wyjaśnienie może postawić USA w bardzo niewygodnej sytuacji. Dlatego zawsze odrzucają prośby o współpracę – podkreślił.
–
Myślę, że jest nadzieja, że polskie śledztwo da mocne przesłanie Europy do USA. Jeśli dojdzie do egzekucji w tych okolicznościach, gdzie podejrzany miał być ofiarą nielegalnych tortur, to może zakłócić współpracę z Unią Europejską – dodał.
Więcej na ten temat w „Panoramie” w TVP 2 o godz. 18.00