Strona główna » Informacje » Ludzie
Siatkarze pokonali Rosję, zdobyli brąz, obiecują olimpijskie medale:

„Londyn to nasze marzenie”

Autor: JAK; Źródło: TVP Info
  • A
  • A
  • A
21:46
19.09.2011
Choć jeszcze tydzień temu niewielu wierzyło, że odmłodzona kadra siatkarzy pod wodzą trenera Anastasiego zdoła sięgnąć po medale Mistrzostw Europy, biało – czerwonym ta sztuka się udała. Dziś nasi kadrowicze, którzy w meczu o trzecie miejsce pokonali faworyta zawodów, wielką Rosję – w glorii i chwale wrócili do Polski. – To bardzo cenny medal, bo wygraliśmy go po wielkim boju – powiedział w programie „Minęła dwudziesta” Grzegorz Kosok, jeden z reprezentantów Polski.
img
– Nas druga strona siatki nie interesowała. Chcieliśmy wygrać – powiedział w programie „Minęła dwudziesta” Mateusz Mika, jeden z reprezentantów Polski (fot.TVP Info)
W poniedziałek, po przylocie do Polski biało – czerwoni zgodnie mówili, że choć na ich szyjach zawisły brązowe krążki, to czują się tak, jakby do kraju przywieźli „złoto”. Trudno się dziwić, skoro siatkarze spełnili swój, a także kibiców sen o zwycięstwie nad Rosją, która ledwie dwa miesiące temu stanęła na najwyższym podium Ligii Światowej i wydawało się, że nikt, tym bardziej wciąż rozwijająca się kadra Polski – nie będzie w stanie im zagrozić.

Pierwszy set był kluczowy, bo zobaczyliśmy, że możemy wygrać. Potem Rosja z minuty na minutę stawała się coraz mniej pewna siebie – mówił na antenie TVP Info Grzegorz Kosok. Siatkarz podkreślił, jak trudnym rywalem wydawała się być reprezentacja Rosji. – Byli typowani na złotego medalistę, dlatego żadna z drużyn nie chciała się na nich natknąć w początkowej fazie turnieju. To bardzo cenny medal, wygraliśmy go po ciężkim boju. Dla mnie ten brąz jest bardzo cenny także dlatego, że to mój pierwszy rok w kadrze – mówił młody siatkarz, nadzieja polskiej reprezentacji.

Wielkie szczęście, radość, kombinacja wszystkich uczuć. Wiedzieliśmy, że bierzemy udział w czymś bardzo ważnym, że w polskich domach ktoś krzyknął „mamy medal” – tak w programie „Minęła dwudziesta” sportowiec opisywał emocje towarzyszące siatkarzom podczas historycznej już wygranej na ME.

Drugi z polskich reprezentantów, młodziutki Mateusz Mika starał się znaleźć powód tak kiepskiej formy Rosjan w meczu o trzecie miejsce (półfinał Rosjanie przegrali z Serbią – przyp. red.). – Rosjanie byli rozczarowani przegraną. W takich sytuacjach motywacja może uciekać, Rosjanie wyszli na ten mecz nie tak bardzo zdeterminowani, jakby wyszli na finał. Ale nas druga strona siatki nie interesowała. Chcieliśmy wygrać. Na szczęście mecz udało nam się go dobrze poprowadzić. Najważniejsze, że mamy medal, bo przed turniejem niewiele osób się tego spodziewało – mówił Mika. – Cały skład jest ważny, tworzymy drużynę na tyle zgraną, że każdy może coś włożyć w grę. Dzięki temu, że tworzymy taki team, możemy wygrać z każdym – podkreślał Grzesiek Kosok.

I choć nasi siatkarze na Okęciu wylądowali raptem kilka godzin temu, a przed nimi ciężki sezon ligowy – to już dziś planują siatkarską przyszłość i marzą o triumfie na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie w 2012 roku. – Trzeba zakwalifikować się do Londynu jak najszybciej. Nie byłoby przyjemnie, gdybyśmy na olimpiadę nie pojechali – mówił stanowczo Mika. – Londyn to nasze marzenie. Czeka nas wiele pracy i trudu, łez i krwi, żeby pojechać tam i zagrać tak, jak nas na to stać – dodał Kosok.

Mika zapytany o to, czy w ich życiu jest jeszcze czas na miłość, odpowiedział: – Wybraliśmy taki zawód i z utrudnieniami trzeba umieć sobie radzić . – Dzisiaj myślę o tym, żeby pojechać do domu. Spędziliśmy na zgrupowaniach 5 miesięcy. Teraz te 2-3 dni wolnego chcemy spędzić z bliskimi – mówił Grzegorz Kosok.
 
 
 
...
 

Na forum

Nawołując do bojkotu Euro 2012 na Ukrainie możemy na dobre...
Polecamy
 
 
Zobacz inne serwisy tvp.pl: