Dla przesądnych trzynastka to pechowa liczba. Jednak nie dla Krystyn. Setki Krystyn zjechało w sobotę do Szczecina, by w tym mieście wspólnie świętować swe imieniny.
Krysie, Krystyny i Krychy z kraju i zza granicy przyjechały w tym roku do Szczecina. To właśnie w tym mieście, o 13.13 na Wałach Chrobrego w Szczecinie rozpoczęło się wielkie świętowanie z okazji 13. Zjazdu Krystyn. Najliczniejsza grupa wyruszyła koleją z Katowic w przeddzień imienin.
W szczecińskiej katedrze wysłuchały koncertu przebojów operowych „Każda Krystyna to hrabina”. Wcześniej jednak zrobiły sobie wspólne zdjęcie pod nadzorem kontrolerów z
Towarzystwa Kontroli Rekordów Niecodziennych, którzy wpiszą zgromadzenie
Krystyn do swojej księgi rekordów.
Podczas spotkania nie zabrakło także marynarskiej kuchni, wieczornego występu znanych Krystyn – Giżowskiej, Kołodziejczyk czy Sienkiewicz. W niedzielę z kolei Krysie z całej Polski ruszą na zwiedzanie Szczecina i rejs po Zalewie Szczecińskim.
W tym roku Zjazd Krystyn odbywa się pod hasłem „Krystyna, morze”.
Zjazdy Krystyn, które zapoczątkowano w 1998 roku, za każdym razem odbywają się w innym mieście. I tak panie odwiedzały wspólnie między innymi Ciechocinek, Kraków, Łódź, Poznań, czy Zakopane, a w ubiegłym roku Cieszyn i Trzyniec na Zaolziu.