Zahamowany został spadek powołań kapłańskich. W tym roku do wielu seminariów duchownych wstąpiło więcej kleryków niż w latach poprzednich. Być może jest to efekt beatyfikacji ks. Jerzego – zauważa „Rzeczpospolita”.
Seminarium archidiecezji katowickiej przyjęło na przykład 41 kleryków – o 13 więcej niż przed rokiem – wynika z sondy przeprowadzonej przez „Rzeczpospolitą". Seminarium w Tarnowie przyjęło 47 osób, przed rokiem – 40. W Elblągu naukę zacznie 14 kleryków – o pięciu więcej niż w ubiegłym roku.
W wielu seminariach, np. w diecezjach: rzeszowskiej, lubelskiej, krakowskiej, bielsko-żywieckiej, toruńskiej, przyjęto tyle samo kleryków, co w roku ubiegłym. Są seminaria, w których teraz jest o kilku kleryków pierwszego roku mniej, ale to się może zmienić, bo rekrutacja skończy się w połowie września – pisze dziennik.
Niemniej w ciągu dziesięciu lat ogólna liczba kleryków w seminariach spadła niemal o 18 proc. Najgorszy był 2007 r., gdy do seminariów na pierwszy rok wstąpiło o 24 proc. osób mniej niż rok wcześniej, i 2008, gdy zanotowano 11-proc. spadek. To sprawiło, że mówiono o kryzysie powołań w Polsce. Tymczasem w 2009 r., (studia zaczęło 687 kleryków) spadek wyniósł tylko 1 proc. w stosunku do 2008 r.
Gazeta zauważa, że rekrutacja w seminariach zakończy się pod koniec września, ale już teraz widać, że sytuacja jest co najmniej stabilna. Dziennik zaznacza, że rektorzy seminariów lepszą sytuację tłumaczą zakończonym w czerwcu Rokiem Kapłańskimi i wzmożonymi modlitwami o nowe powołania. Także beatyfikacją ks. Jerzego Popiełuszki.
Zdaniem rektora seminarium archidiecezji krakowskiej ks. prof. Grzegorza Rysia, jeśli chodzi o powołania, wracamy do okresu sprzed wyboru Jana Pawła II. Podkreśla, że wówczas eksplozja powołań była wynikiem pontyfikatu Jana Pawła II.