Na piłce zna się jak mało kto, a kibicuje reprezentacji Hiszpanii. Nie byłoby w tym nic szczególnego, gdyby nie fakt, że ciężko chory 14-letni Dawid Zapisek z Gdańska mógł zobaczyć wszystkie mecze swoich idoli, także finał w Kijowie, dzięki poświęceniu ludzi o wielkich sercach.
– Naprawdę, ja nie wiem, czy słowo dziękuję wystarczy, żeby oddać to wszystko co wydarzyło się przez te ostatnie dwa dni – mówi mama Dawida, Sylwia Zapisek.
Dawid choruje na rdzeniowy zanik mięśni typu I. Nigdy nie chodził i wie, że nie będzie. Jednak na piłce zna się doskonale.
– Del Bosque musi bardzo dokładnie wybierać, kogo wystawia na finał. A z kolei Włosi? Są troszkę jak chorągiewki. Raz lepiej, raz gorzej – analizował Dawid przed finałem.
Bramkarz reprezentacji Hiszpanii Iker Casillas to dla Dawida bardzo ważny człowiek. Ktoś między idolem a bohaterem. Spotkał go na jednym z treningów Hiszpanów w Gniewinie. Potem poszedł na mecz drużyny z Półwyspu Iberyjskiego w Gdańsku. Wczoraj, dzięki widzom „Wiadomości”, obejrzał finał w Kijowie. Jeszcze niedawno marzył, by choć dożyć do Euro.
– Co mu daje Euro? Daje życie. Tak w skrócie, daje po prostu życie – przekonuje mama. Dlatego dobrzy ludzie, gdy tylko usłyszeli o Dawidzie, postanowili podarować mu bilet na finał.
Nigdy się nie skarży, choć podróże znosi z trudem. Od kapitana LOT dostał pagony.
– Nigdy nie myślę o tym, że jest ciężko. Ale co z tego, że jest? – odpowiada dzielnie.
– Pytam go: jesteś gotowy na to, żeby umrzeć w danym miejscu? Mówi: tak, byle, żeby to był stadion. Więc robię wszystko, żeby widzieć szczęście – mówi mama.
Dawid waży 10 kilogramów. Niknie w oczach.
– Nawet moje takie przytulenie matczyne może mu żebra połamać, on jest tak kruchy – wyjaśnia.
Na mecz do Kijowa jechał z przekonaniem:
– Hiszpanie mają wygrać. A jak nie, to z nimi porozmawiam od serca. Nie musiał. Wygrali, a Dawid wrócił do domu.
– Myślę, że jak któregoś dnia Dawida już nie będzie, spojrzę w lustro i powiem: zrobiłam wszystko, wszystko co moje dziecko chciało i w jakiś sposób po prostu uczyniłam go szczęśliwym – tłumaczy Sylwia Zapisek.