Strona główna » Informacje » Kultura
TVP promuje najlepszych

Flirt z pop kulturą albo klasyka

Autor: Anna Sobańska-Markowska
  • A
  • A
  • A
12:58
02.09.2010
hit
Jest doskonała we wszystkim, co robi: śpiewa partie operowe, muzykę oratoryjną, symfoniczną i pieśń do filmu „Quo vadis”, nagrywała z rockmanami, z zespołem Macieja Miecznikowskiego i in. Teraz Małgorzata Walewska elektryzuje swoim mezzosopranem na płycie „Farny” z wirtuozem organów Robertem Grudniem.
„Farny” duetu Walewska – Grudzień na CD
„Farny” duetu Małgorzata Walewska (mezzosopran) – Robert Grudzień (organy) na CD
Małgorzata Walewska, druga znana Polka po hrabinie Marii Walewskiej, to prawdziwa wielkość i kobieta instytucja. Utalentowana, piękna, nadzwyczaj aktywna i przedsiębiorcza zdobyła jakiś czas temu – oczywiście prócz prestiżowych trofeów artystycznych – także Perłę Honorową za krzewienie kultury Polskiej na świecie.

Podejmuje się rozmaitych zadań, jest zapraszana do gremiów jurorskich np. festiwalowych i… budzi postrach, bo zmuszana do stawiania ocen jest uczciwa do bólu, nie stara się być pobłażliwa wobec braku profesjonalizmu osoby ocenianej. Wykazuje przy tym duże poczucie humoru, ale widać, że cierpi, gdy ma do czynienia z miernotą estradową.

Jednocześnie w zgodzie z duchem czasu i nakazami marketingu podejmuje się niekiedy projektów z pogranicza kultury masowej. Owa kultura popularna oczywiście tylko na tym zyskuje, a Małgorzacie Walewskiej przybywa słuchaczy.

Jak wszyscy pamiętają zaśpiewała m.in. w duecie z Michałem Bajorem pieśń pt. „Dove Vai” promującą z ogromnym powodzeniem film „Quo vadis” Jerzego Kawalerowicza (platynowa płyta). Uczestniczyła też gościnie np. w rejestracji płyty „21” zespołu Voo Voo i nagrała trzy utwory.

Furorę zrobiła piosenka „Cudowna noc, nie popędzaj mnie”, wykonana z Michałem Miecznikowskim, znanym z TVP showmanem, którego natura obdarzyła jak wiadomo pięknym basem. Był to zabawny utwór, utrzymany w konwencji parodystycznej, specyficznej dla zespołu Leszcze, utrwalony na teledysku i dodatkowo jeszcze spopularyzowany dzięki płycie „Przeboje Lata z Radiem”. Walewska ma też swój udział w koncertowej płycie Elektrycznych Gitar.

Śpiewaczka jest taką wielkością, że wszystko, co naznaczy, w czym uczestniczy, staje nadzwyczajne ze względu na jej osobowość i kunszt. I nikomu nie przyjdzie na myśl, by posądzić ją o szukanie łatwej popularności czy łatwego poklasku, co w podobnym sytuacjach zarzuca się niektórym innym śpiewakom.

Walewskiej i Grudnia powrót do źródeł

Ale sama Małgorzata Walewska – mimo swej otwartości na tzw. Lżejsze gatunki – przyznała, że po każdym takim „flircie z muzyką popularną” chętnie wraca do muzyki klasycznej. Zdradziła nawet, że wspomniany teledysk „Cudowna noc, nie popędzaj mnie” nie bardzo jej się podobał, a bodźcem do wspólnego projektu był bas Macieja Miecznikowskiego.

I w ramach tych powrotów do źródeł powstał album pt. „Farny – Małgorzata Walewska i Robert Grudzień” nagrany w kościele w Kazimierzu Dolnym. Mezzosopranistka i wirtuoz organów wykonują od czasu do czasu w przestrzeniach kościołów ten porywający koncert.

Program zawiera utwory barokowe i romantyczne, z twórczości Pergolesiego, Haendla, Francka, Schuberta, Gounoda i naturalnie kompozycje Grudnia. Owo nadzwyczajne instrumentarium – mezzosopran Walewskiej i królewskie dźwięki wydobywane z maestrią z zabytkowych (1620 r.) organów to święto i niezwykła podróż do krynicy sztuki przez duże S. Mogli zresztą tego doświadczyć np. uczestnicy interdyscyplinarnego w gruncie rzeczy, nie tylko filmowego Festiwalu Dwa Brzegi, kierowanego przez Grażynę Torbicką.

A do projektu „Farny” zaprosił Walewską właśnie Robert Grudzień, będący mistrzem zarówno gry na organach, jak i na fortepianie. Szerszej publiczności, nie tylko melomanom w filharmoniach, muzyk jest znany choćby z występów z Krzysztofem Pendereckim, ale i ze wspólnych projektów z Krzysztofem Kolbergerem jako recytatorem, Jerzym Zelnikiem czy Leszkiem Mądzikiem.

Na forum

Nawołując do bojkotu Euro 2012 na Ukrainie możemy na dobre...
Polecamy
 
 
Zobacz inne serwisy tvp.pl: