Strona główna » Informacje » Biznes
Producenci szacują:

Zboża mniej niż prognozowano

Autor: pszl; Źródło: PAP
  • A
  • A
  • A
10:10
08.08.2010
Zbiory zbóż w tym roku mogą być niższe niż jeszcze miesiąc temu oceniali eksperci. Powodem jest zmienna pogoda, głównie opady deszczu, które powodują obniżenie jakości ziarna – informuje Krajowa Federacja Producentów Zbóż.
Na pokrycie krajowego zapotrzebowania na zboża potrzebne jest ponad 26 mln ton
Na pokrycie krajowego zapotrzebowania na zboża potrzebne jest ponad 26 mln ton (fot. arch.)
Federacja nie zmieniła jednak czerwcowego szacunku tegorocznych zbiorów – mówi jej sekretarz Zbigniew Kaszuba i ocenia, że będzie to ok. 26 mln ton zbóż (bez kukurydzy).

Pod koniec lipca GUS wstępnie oszacował, że tegoroczne zbiory zbóż wyniosą 25,1–26,1 mln ton, czyli o 7–10 proc. mniej niż w ubiegłym roku. Byłoby to jednak o 1–5 proc. więcej niż średnia z lat 2001-2005.

Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej (IERiGŻ) ocenia, że zbiory mogą być na poziomie 25 mln ton.

Na pokrycie krajowego zapotrzebowania na zboża potrzebne jest ponad 26 mln ton. Ale nawet w przypadku niższych zbiorów ziarna nie zabraknie, gdyż są zapasy zbóż. Ponadto ziarno może być sprowadzone z okolicznych krajów, np. Węgier czy Czech – wyjaśnił Kaszuba.

Jego zdaniem, należy się jednak spodziewać „presji cenowej” – zboża będą drożeć. Cena dobrej jakości pszenicy przekracza już w naszym kraju 700 zł za tonę, a jeszcze na początku lipca kosztowała 500-550 zł/t.

Eksperci tłumaczą, że mimo że na świecie są zapasy zboża i ma je również UE, to zapowiadane niższe zbiory w Europie, a także poza nią, przełożą się na cenę pszenicy.

Kaszuba zauważył, że wydany kilka dni temu zakaz eksportu ziarna z Rosji już spowodował wzrost cen ziarna na giełdach światowych. Wskazał też na gorsze plony zbóż na Ukrainie.

W opublikowanym w piątek przez resort rolnictwa komunikacie minister Marek Sawicki ocenił, że wprowadzenie czasowego zakazu eksportu zbóż z Federacji Rosyjskiej nie ma wpływu na rynek polski. Nasz kraj w ostatnich latach głównie importował ziarno z Czech, Słowacji, Węgier i Niemiec. Jego zdaniem, wzrost cen zbóż, podobnie jak to było w 2007 r., wynika ze „spekulacyjnej gry na światowych giełdach zbożowych”.

Kaszuba, odnosząc się do opinii ekspertów w sprawie możliwego wzrostu cen pieczywa, powiedział, że udział mąki w chlebie to najwyżej 15 proc. kosztów. Nie powinno to – jak tłumaczył – mieć dużego wpływu na ceny pieczywa. Dodał, że nie zdarzyło się, by piekarze obniżali cenę chleba, gdy zboże jest tanie.

Na forum

Nawołując do bojkotu Euro 2012 na Ukrainie możemy na dobre...
Polecamy
 
 
Zobacz inne serwisy tvp.pl: