Spanair bankrutuje. Władze hiszpańskich linii lotniczych odwołały wszystkie loty po tym, jak Qatar Airways zrezygował z zakupu 49 proc. udziałów w spółce. Zdaniem ministerstwa przemysłu, w weekend bankructwo dotknie ok. 22 tys. pasażerów.
„W związku z brakiem przejrzystości finansowej na najbliższe miesiące firma
postanowiła zakończyć działalność” – podało Spanair w komunikacie w piątek o godzinie 21.30. Pół godziny później wylądował ostatni samolot tych linii.
Na hiszpańskich lotniskach bankructwo Spanair spowodowało zamieszanie.
Agencja EFE pisze, że wszystkie biura Spanair w Hiszpanii są otwarte.
Pasażerowie mają możliwość otrzymania zwrotu kosztów lub biletów na samoloty innych linii.
Według lokalnych mediów, w wyniku odwołania połączeń ucierpi ponad 22 tys.
osób. W Madrycie odwołano 55 połączeń, w Barcelonie – 54 i
kilkanaście na Majorce oraz Gran Canarii – powiedziała rzeczniczka
przedsiębiorstwa AENA, które zarządza lotniskami w kraju.
Linie Spanair, które działały od 1986 r., w oświadczeniu przeprosiły
pasażerów. Wyjaśniono, że decyzję o zakończeniu działalności podjęto, po tym jak fiaskiem zakończyły się negocjację z Qatar Airways. Rozmowy dotyczyły pomocy finansowej.
Władze Katalonii, czyli regionu, który jest akcjonariuszem Spanair,
potwierdziły, że w ramach oszczędności nie będą ratować linii przed
upadłością.
Hiszpański przewoźnik dziennie obsługiwał ponad 200 połączeń, głównie
krajowych. Samoloty Spanair latały też do 12 europejskich i afrykańskich
miast.
W sierpniu 2008 r. samolot Spanair rozbił się podczas startu na madryckim
lotnisku Barajas. Zginęły 154 osoby.