Włoski Urząd Lotnictwa Cywilnego (ENAC) nałożył karę na tanie linie lotnicze Ryanair. Irlandzki przewoźnik ma zapłacić 3 mln euro za brak opieki nad swymi pasażerami, którzy zostali
unieruchomieni na lotniskach we Włoszech po wybuchu islandzkiego wulkanu.
ENAC przytoczył 178 przypadków, w których Ryanair nie wywiązał się ze swoich
obowiązków wobec pasażerów w okresie od 17 do 22 kwietnia br. kiedy linie
lotnicze w Europie odwołały setki lotów.
Jak podkreślono, Ryanair pozostawił ich bez żadnej pomocy. Postępowanie
irlandzkiego przewoźnika jaskrawie kontrastowało z
postępowaniem innych linii lotniczych.
Pasażerom Ryanair, którzy koczowali na lotnisku w Rzymie musiały
pomagać służby i instytucje włoskie.
Ruch lotniczy nad Europą został w ubiegłym miesiącu sparaliżowany na sześć dni, ponieważ obawiano się, że pyły z wulkanu pod islandzkim lodowcem Eyjafjallajokull mogą uszkodzić samoloty.
Ekonomiczne skutki powietrznej blokady mogą być większe niż po zamachach na wieże World Trade Center z 2001 roku. Linie lotnicze do strat poniesionych w wyniku wybuchu wulkanu na Islandii doliczają nie tylko odwołane rezerwacje lotów, ale także koszty postojowe.
Na razie jednak trudno je oszacować, podobnie jak straty firm eksportowych korzystających z transportu lotniczego swoich towarów, a także biur turystycznych, które tracą klientów.