Ponad sześć mld dolarów na walkę z wyciekiem ropy do Zatoki Meksykańskiej wydał dotąd brytyjski koncern BP. Wyciek nastąpił w kwietniu, po wybuchu na dzierżawionej przez BP platformie Deepwater Horizon.
6,1 mld dolarów, jakie wydał dotychczas koncern BP to koszt działań związanych z powstrzymaniem wycieku i zebraniem ropy oraz odwiertami ratunkowymi i zaplombowaniem szybu. Wydatki obejmują też sumy
przekazane nadbrzeżnym stanom amerykańskim i rządowi federalnemu USA oraz
wypłacone dotąd odszkodowania.
Brytyjski koncern poinformował, że otrzymał do tej pory ponad 145 tys. wniosków o odszkodowanie i w związku z nimi dokonał prawie 104 tys. wypłat, na łączną sumę 319 mln dolarów.
Bilans finansowy wydatków BP jest jednak prowizoryczny, bo ostateczny koszt katastrofy nie jest jeszcze znany – zauważa agencja AFP.
Pod koniec czerwca koncern zgodził się na utworzenie funduszu odszkodowań dla mieszkańców i przedsiębiorstw z poszkodowanych stanów, o wartości 20 mld dolarów. Firma wliczyła też w swoje rachunki w drugim kwartale sumę w
wysokości ponad 32 mld dolarów, która według jej oczekiwań wystarczy na
pokrycie całości kosztów związanych z katastrofą.
Dyrektor Biura ds. Energii i Polityki Klimatycznej w Białym Domu Carol Browner oświadczyła, że koncern poniesie karę finansową za katastrofę.
Na podstawie amerykańskiej Ustawy o Czystych Wodach rząd USA może domagać się w procedurze cywilnej kar finansowych za spowodowanie wycieku ropy do morza. Prawo to przewiduje kary rzędu od 1 100 dolarów do 4 300 dolarów za baryłkę wylanej ropy, jeżeli winnemu udowodni się zaniedbania. Do wód Zatoki Meksykańskiej wyciekło z powodu awarii platformy wiertniczej BP 4,1 mln baryłek ropy (około 700 mln litrów). Oznacza to, że BP może być zmuszony do zapłacenia do 17,6 mld dolarów kar.