Plantatorzy i pracownicy Krajowej Spółki Cukrowej powołali do życia spółkę „Nasz Polski Cukier”. Przed nią ekstremalnie trudne zadanie – w miesiąc ma załatwić w bankach kredyt do zakupu akcji prywatyzowanej właśnie Krajowej Spółki Cukrowej.
Prywatyzacja Krajowej Spółki Cukrowej trwa w najlepsze. Do tej pory rolnicy i pracownicy złożyli zamiar kupna 40 proc. akcji. Ale chcą więcej, tak aby być większościowym udziałowcem „Polskiego Cukru”. Stąd inicjatywa 35 plantatorów i 15 pracowników, którzy powołali do życia spółkę „Nasz Polski Cukier”. Cel podstawowy to konsolidacja akcjonariatu pracowniczo-plantatorskiego.
–
Ta spółka chciałaby objąć minimum 51 proc. udziałów i w sposób zorganizowany zarządzać Krajową Spółką Cukrową – tłumaczy Kazimierz Kobza z Krajowego Związku Plantatorów Buraka Cukrowego.
Ale zanim to nastąpi, akcje trzeba kupić i to główne zadanie jakie postawiono przed spółką. W bardzo krótkim czasie, bo tylko do 20 marca, ma ona zorganizować kredyt dla plantatorów i pracowników. –
To bardzo mało czasu, ale mam nadzieję, że zdążymy – mówi z optymizmem Artur Majewski z Krajowej Spółki Cukrowej.
Spółka jest otwarta na wszystkich plantatorów i pracowników. Jeden udział kosztuje 100 zł. Wszyscy liczą, że udziałowców z każdym dniem będzie przybywać. –
Prosimy plantatorów, aby od poniedziałku czyli od 20 lutego zgłaszali się do wszystkich cukrowni i zapisywali na udział w tej spółce – mówi Kazimierz Kobza z KZPBC.
Plantatorzy buraków cukrowych obawiają się, że bez kredytów, które weźmie ma siebie „Nasz Polski Cukier” zakończenie z powodzeniem procesu prywatyzacji będzie bardzo trudne. –
Chodzi o to, aby plantatorzy nie byli przymuszani do zastawienia swojego majątku, bo wtedy będą bardzo ostrożni w takim działaniu –dodaje Kazimierz Kobza.
Do akcji Krajowej Spółki Cukrowej uprawnionych jest około 2 tys. pracowników oraz 18 tys. plantatorów buraków cukrowych, którzy na stale współpracują z koncernem.